Przedawnienie długów – kiedy następuje?

Klienci, którzy na czas spłacają swoje zobowiązania to marzenie każdej instytucji, która uzależnia od tego swoją płynność finansową. Badania pokazują, że jest to niestety gatunek na wymarciu. Polacy albo nie mają pieniędzy, aby opłacić swoje długi albo podchodzą do terminów ich uregulowania w bardzo swobodny sposób. W tej przestrzeni doskonale widać również naszą narodową skłonność do kombinowania i sprawdzania, jak szybko (albo: czy w ogóle) zadziałają instytucje, by wyegzekwować od nas zapłatę. Stąd właśnie niesłabnące zainteresowaniem tematem przedawniania się długów. Kiedy następuje? Jak to wygląda od strony prawnej? Sprawdźmy.

Z artykułu dowiesz się:

  • Czy wszyscy zadłużeni Polacy trafiają na listę KRS?
  • Kiedy nasze długi mogą się przedawnić?
  • Jak wygląda sprawa przedawnienia długów u komornika?

KRS vs. przedawniony dług

Sposobów na zadłużenie się jest tyle, że to niemal niemożliwe, by ktoś z nas, chociaż pośrednio, nie miał z którymś z nich do czynienia. Na naszym blogu poruszaliśmy już temat rekordowego zadłużenia Polaków (o, tutaj) i opisywaliśmy, które opłaty sprawiają nam największy problem. Przypominamy krótko: badania wykazują, że mężczyźni nie wywiązują się z umów finansowych częściej niż kobiety, a ich największą bolączką są alimenty oraz rachunki za usługi telekomunikacyjne – z nimi problem mają również kobiety. Panie często zalegają także z płatnościami za zaciągnięte pożyczki i kredyty.

zobacz najkorzystniejsze pożyczki

Nie wszyscy jednak trafiają na listy Krajowego Rejestru Dłużników. Jeśli instytucja nie rozpocznie odpowiednio wcześniej procesu windykacyjnego albo w ogóle nie podejmie żadnych działań, by wyegzekwować spłatę należności, dług często ulega przedawnieniu, a więc przestaje zobowiązywać. Liczy na to bardzo wielu płatników i wielu z nich słusznie prognozuje, że podmiot, któremu zalegają z zapłatą, nie będzie się o nią zabiegał. Nie ma matematycznego wzoru, który pozwoliłby przewidzieć, kiedy tak się stanie, a kiedy nie. Poza tym sprawa wcale nie jest taka prosta. Co z tego, że będziemy skrupulatnie obliczać lata pozostałe do przedawnienia się długu, jeśli w międzyczasie wierzyciel rozpocznie proces windykacji lub skieruje sprawę do sądu – wtedy cała zabawa zaczyna się od nowa. Minione miesiące lub lata nie będą już miały znaczenia, a my, poprzez naliczone kary finansowe, staniemy się jeszcze bardziej zadłużeni. Szczęśliwcy, którym uda się uniknąć takich konsekwencji, wygrywają los na loterii. Według przepisów Kodeksu cywilnego jeżeli dług traci ważność, to dłużnik nie ma obowiązku jego spłaty, chyba, że sam zrzeknie się korzystania z prawa do uchylenia się od zapłaty. Sami powiedzcie – ile znacie osób, które zdecydują się na taki ruch?

Kiedy dług się przedawnia?

Nawet niewielkie, ale nieopłacone zobowiązania finansowe, mogą urosnąć do naprawdę dużych kwot. Często nie traktujemy poważnie nałożonej na nas grzywny czy mandatu, a to błąd. Pamiętajmy, ze najbardziej zadłużona Polka (ma dług w wysokości 6 milionów zł) zasłużyła sobie na ten tytuł właśnie z powodu kumulacji kar za nieopłacone, zasądzone przez sąd grzywny. Kodeks cywilny przewiduje dwa podstawowe terminy, kiedy długi mogą się przedawnić.

Pierwsza opcja to 10 lat dla wszelkich roszczeń majątkowych oraz zobowiązań potwierdzonych prawomocnym wyrokiem sądu. W tym miejscu od razu musimy wprowadzić małą korektę. W lutym tego roku Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało zmiany w kwestii przedawniania długów, co ciekawe – na korzyść dłużników. Według projektu nowelizacji Kodeksu cywilnego, Kodeksu postępowania cywilnego oraz Ustawy o prawach konsumenta, termin przedawnienia długu ma zostać skrócony z 10 na 6 lat. W kwestii zobowiązań z tytułu prowadzenia własnej działalności gospodarczej oraz w przypadku świadczeń okresowych (jest nim np. czynsz) żadnych zmian nie będzie – dług przedawni się po 3 latach (to opcja numer dwa). Projekt zakłada, że bieg przedawniania zakończy ostatni dzień roku kalendarzowego, w którym upływa termin zapłaty. Sądy z kolei mają zostać zobligowane do badań, czy roszczenie rzeczywiście jest przedawnione.

Przedawnienie długu u komornika

Projekt nowelizacji ustawy, o którym mówimy, zakłada także zmiany w zakresie egzekucji komorniczej z rachunku bankowego. Aktualnie wygląda to w ten sposób, że banki w razie opóźnienia, na przykład w spłacie kredytu, natychmiast przekazują zajętą kwotę komornikowi. Automatycznie dłużnik ma naprawdę niewielkie szanse, by uchronić się przed zajęciem bezzasadnym. W związku z tym Ministerstwo Sprawiedliwości zaproponowało, by zajęta suma trafiała na konto komornika nie wcześniej niż po upływie 7 dni. Byłby to pewnego rodzaju wentyl bezpieczeństwa dla dłużnika, który miałby czas, by ewentualnie wnieść wtedy powództwo o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego.

Pożyczka – przedawnienie

Czasami pytanie o to, czy uregulować wezwanie do zapłaty mandatu lub wziętej pożyczki gotówkowej (np. chwilówki) urasta do rangi problemów egzystencjalnych. Zastanawiamy się wtedy, czy poniesiemy jakieś konsekwencje, jeżeli zignorujemy takie pismo albo kalkulujemy, co nam się bardziej opłaca: spłata należności czy udawanie, że temat nas nie dotyczy. Wątpliwości potęguje fakt, że bardzo wiele instytucji straszy swoich klientów sądem i wpisami do KRS. Co robić w takiej sytuacji? Najprościej byłoby odpowiedzieć: nie kombinować i zapłacić. Problem w tym, że niektóre firmy windykacyjne próbują wymusić na nas spłatę zadłużenia, licząc na to, że nie zorientujemy się, że jest już ono przedawnione. Dlatego też apelujemy, by na bieżąco kontrolować podjęte względem nas kroki i, gdy zajdzie potrzeba, domagać się pisemnego dowodu na słuszność windykacji. Gdyby windykatorzy byli wyjątkowo natrętni, warto przemyśleć złożenie skargi u rzecznika praw konsumentów. Skieruje on do firmy windykacyjnej pismo z prośbą o wyjaśnienia. Jeśli udowodnimy, że dług się przedawnił, nie będziemy musieli go spłacać. Pamiętajmy jedynie, by zrobić to osobiście i przed sądem. Sąd uwzględni przedawnienie długu wyłącznie na wniosek samego dłużnika.

Przedawnienie innych zadłużeń

Do tej pory wspominaliśmy głównie o przedawnionych długach wynikających z nieopłaconych mandatów i pożyczek. Sprawdźmy, jakie są widełki czasowe wśród innych kategorii finansowych.
Okazuje się, ze przepisy Kodeksu cywilnego nie dotyczą wyłącznie klientów indywidualnych – znajdziemy w nich również adnotacje dotyczące przedawnionych długów w modelu B2B. Przedsiębiorca, którego kontrahent nie opłacił faktury, ma 2 lata na podjęcie działań windykacyjnych, zanim minie termin ich ważności. Taki sam czas zakłada się w przypadku klientów indywidualnych, z zaległościami w opłacaniu usług telekomunikacyjnych oraz posiadającymi debet na koncie bankowym . Zegar rusza w dniu, kiedy ów debet miał zostać spłacony.

Zobacz ranking chwilówek

Nieco dłuższy okres, bo 3 lata, musi minąć, by przedawniły się długi z tytułu umowy kredytu oraz spłaty zadłużenia na karcie kredytowej (odliczanie według tej samej zasady, co przy debecie). Tak samo wygląda sprawa w przypadku zobowiązań podatkowych.

Z prawnego punktu widzenia przedawnienie długu to wprawdzie nie jego anulowanie, ale efekt jest bardzo podobny – dłużnik nie musi spłacać zobowiązania (chyba, że bardzo chce). Wierzyciele nie mogą już wtedy nic zrobić, dlatego zaleca się, by dokładnie monitorowali terminy płatności swoich klientów. Ratunkiem dla nich często jest przerwanie biegu wydarzenia i podjęcie właściwych działań. Właściwych czyli takich, z których dłużnik z pewnością nie będzie zadowolony.

Zobacz chwilówki online!

Zobacz także