Jak uniknąć spirali zadłużenia?

27 marca 2020

W dzisiejszych, niepewnych czasach coraz więcej osób boryka się z poważnymi problemami finansowymi. Dlatego właśnie starają się uleczyć nadszarpnięty budżet domowy na wiele różnych sposobów. Zaciągają dużą ilość pożyczek i kredytów, jednak z czasem nie potrafią już spłacić swojego zadłużenia. To właśnie krótka definicja tego, czym jest spirala zadłużenia. Co można zrobić, by uniknąć jej zgubnych rezultatów?


Z artykułu dowiesz się:

Spirala kredytowa – co to takiego?

Przede wszystkim warto zauważyć, że z tym problemem niekoniecznie borykają się tylko Ci, którzy mają niewielkie zarobki. To osoby dysponujące dużymi pieniędzmi, jednak nie pozwalającymi na to, by zaspokoić wszystkie potrzeby konsumenckie. Te, w nienaturalny sposób rozrośnięte, generują kolejne, piramidalnie rosnące koszty. Wówczas kredytobiorca część środków przeznacza na spłatę długów, a kolejną inwestuje w następne, często niepotrzebne, wydatki. Wszystkie zobowiązania łączą się w jedno, wymagające dużych pieniędzy. Finalnie okazuje się, że ciężko jest uregulować zapłacenie tak wysokiej kwoty. Dlatego właśnie ważne jest to, by każdemu konsumentowi znana była weryfikacja w bazach dłużników. Przejdźmy jednak do tego, co zrobić, by zapobiec horrendalnie dużym długom. Jakie praktyki należy wdrożyć? Jak uniknąć spirali zadłużenia?

Więcej informacji na temat sprawdzania historii kredytowej znajdziesz w artykule WERYFIKACJA W BAZACH DŁUŻNIKÓW .

 

Jak uniknąć spirali zadłużenia?

Spirala zadłużenia może wiązać się z poważnymi konsekwencjami dla naszego budżetu. Dlatego warto odpowiedzieć sobie na pytanie, jak uniknąć spirali zadłużenia? Przede wszystkim ważne jest to, by prowadzić ściśle określony, domowy budżet. Polega to głównie na  spisaniu wszystkich przychodów i wydatków. Wówczas bardzo wyraźnie widać, na jakie zakupy można sobie pozwolić. Możliwe staje się również to, by przemyśleć sposób,  w jaki wydatkuje się zarabiane pieniądze. W pierwszej kolejności powinniśmy uregulować opłaty po terminie lub te, które zbliżają się do końca okresu spłaty. Dzięki temu unikniemy narastających odsetek oraz innych kosztów związanych z opóźnieniem.

Priorytetem mogą być opłaty wpływające na jakość naszego życia, przykładowo: czynsz za mieszkanie, opłaty za gaz, wodę oraz prąd, a następnie pozostała kwota powinna zostać rozdzielona proporcjonalnie na zaległości w instytucjach finansowych. Jednak zwróćmy uwagę, że jeśli mamy wystarczająco pieniędzy, aby spłacić choć jedno zobowiązanie w całości, powinniśmy to zrobić w zamian niewielkich wpłat na konto kilku zadłużeń. W ten sposób pozbędziemy się choć jednego zobowiązania w całości. Pamiętajmy, żeby nie zaciągać kolejnych zobowiązań finansowych! Dobrze jest zastanowić się nad tym, które dobra są koniecznie potrzebne, a które zbędne. Można przecież podjąć decyzję o rezygnacji z drogich rozrywek lub wykwintnego jedzenia. Wówczas zyskuje się pewne dodatkowe środki na zaspokajanie wszystkich podstawowych potrzeb. Nie trzeba przy tym martwić się o to, że zabraknie gotówki, bo wszystkie bieżące, najważniejsze wydatki.

Jak wyjść ze spirali zadłużenia? Trzeba zadbać o „poduszkę finansową”

Życie bywa nieprzewidywalne i zaskakujące. Nikt przecież nie przewiduje tego, że z dnia na dzień straci pracę lub zapadnie na poważną chorobę. Wówczas najczęściej dochodzi do tego, że ludzie podejmują drastyczne decyzje. Można jednak zrobić coś, by spirala zadłużenia nie była problemem. Żeby można było to osiągnąć, konieczne jest odłożenie pewnej sumy pieniędzy. Wiadomo, że proces ten jest długotrwały, ale warto podjąć trud jego wdrażania. Odłożone w ten sposób środki zaspokoją wszelkie potrzeby wtedy, gdy nie będzie możliwości pozyskania pieniędzy. O pomoc w tym zakresie można zwrócić się do doradcy finansowego, który podpowie odpowiednie rozwiązanie.

Spirala zadłużenia nie grozi nam, gdy mamy cel

Warto jest wyznaczyć sobie cel, na który zbieramy określone sumy pieniędzy. Powód gromadzenia środków może przybrać różne formy. Niektórzy odkładają na wymarzony samochód, inni na wakacje zagraniczne czy inne dobra, o których zawsze myśleli. Taki bufor przyda się nawet wtedy, gdy ten wyznaczony wyjazd czy zakup będzie musiał ustąpić miejsca innemu, zdecydowanie ważniejszemu zakupowi.

Jak wyjść ze spirali zadłużenia – cenne rady

Przede wszystkim należy zaprzestać działań, które zwiększają dług wobec firm pożyczkowych. Należy sobie uświadomić, że zaciąganie kolejnych zobowiązań finansowych nie prowadzi bynajmniej do zlikwidowania problemu, a wręcz zwiększają jego skalę. Dlatego właśnie trzeba nauczyć się tego, by wydawać jedynie kwotę, dzięki której zaspakaja się potrzeby własne i największego pożyczkodawcy. To właśnie wobec niego mamy najpilniejsze obowiązki. Dlatego właśnie on powinien w pierwszej kolejności otrzymać to, co należy mu się w świetle podpisanej umowy. Można również wnioskować o przedłużenie pożyczki w innych firmach, wobec których mamy dług. Zyskuje się wówczas cenny czas. Ważne jest też to, by pomyśleć nad uzyskaniem dodatkowego źródła dochodu. Praca dorywcza pozwala na łatwiejsze uporanie się z problemami finansowymi.

Więcej informacji na temat odroczenia terminu zwrotu pożyczonych pieniędzy znajdziesz w artykule JAK PRZEDŁUŻYĆ SPŁATĘ CHWILÓWKI?

 

Jak wyjść z długów kredytowych – ciekawe wskazówki

Spirala zadłużenia nie jest tak straszna wtedy, gdy stosujemy zasadę 33 procent. Co to takiego?

Uniknięcie spirali zadłużenia nie jest tak trudne, jak mogłoby się wydawać. Wymaga jednak dużej rozwagi i powściągliwości. Wówczas nie popełnia się najczęściej spotykanych błędów. Tym samym możliwe staje się rozsądne zarządzanie finansami.

To pewien wskaźnik, który pozwala na wyznaczenie granic finansowych, w których można poruszać się bez obaw o sytuację finansową. Chodzi o to, by łączna suma zobowiązań nie wynosiła więcej niż 1/3 miesięcznych przychodów netto. Trzeba pamiętać, by te kwoty, które zasilają co miesiąc nasze konto, pozwoliły na opłacenie wszystkiego, co najważniejsze. Musimy przecież przy ich pomocy opłacić mieszkanie, jedzenie, samochód, ale również spłatę kredytu. Zatem zarabiając łącznie 3000 złotych netto, nie możemy sobie pozwolić na ratę większą niż 1000 złotych miesięcznie. Jeśli wprowadzimy te rady do naszego życia, być może uda nam się uniknąć spirali zadłużenia i zyskamy gwarancję spokoju o budżet domowy.

Od spirali zadłużenia do zajęcia komorniczego

Warto pamiętać, że pożyczkodawca ma prawo do wypowiedzenia umowy pożyczki klientowi, który nie wywiązuje się ze spłaty zobowiązania. Szczegółowe informacje na ten temat znajdują się w podpisanych przez nas dokumentów. Jednak często wypowiedzenie składane jest, kiedy spóźnimy się z uregulowaniem płatności przez 31 dni. W takiej sytuacji mamy obowiązek spłaty zadłużenia w czasie trwania okresu wypowiedzenia. Najczęściej wynosi on 30 dni. Mimo to koniecznie musimy sprawdzić te informacje w umowie, ponieważ może się to różnić w zależności od firmy. Jeśli nie dokonamy spłaty w terminie, zostaje wszczęta procedura odzyskiwania pieniędzy. Ważne, aby nie pokusić się o złożenie wniosku u kolejnego pożyczkodawcy. Jeśli to zrobimy, w tym momencie jest już za późno na szukanie odpowiedzi, jak uniknąć spirali zadłużenia, ponieważ już w nią wpadliśmy.

Poniesiemy koszty związane z monitami, odsetkami oraz działaniami windykacyjnymi, którymi zajmuje się zewnętrzna firma. Jeśli czynności te nie przyniosą pożądanego skutku, pożyczkodawca ma prawo wejść na drogę sądową. W tej sytuacji nie powinniśmy unikać kontaktów z komornikiem, ponieważ grozi to zajęciem komorniczym. Jeżeli nawiążemy z nim współpracę, zazwyczaj istnieje możliwość negocjowania kwoty miesięcznej spłaty zadłużenia w taki sposób, aby dostosować ją do swojej sytuacji finansowej.

Zajęcie komornicze

Do zajęcia komorniczego dochodzi, kiedy dłużnik nie współpracuje z komornikiem i unika kontaktu. W takiej sytuacji komornik ma prawo zająć naszą pensję, a także nieruchomości. Wszystko to dzieje się na podstawie wydanego tytułu egzekucyjnego. Jednak czy to oznacza, że zostaniemy bez środków do życia? Nie. Komornik ma obowiązek pozostawić dłużnikowi równowartość minimalnego wynagrodzenia, które na w 2019 roku wynosi 2250 zł brutto, czyli około 1634 zł “na rękę”. W takiej sytuacji pensja osób otrzymujących najniższą krajową nie podlega zajęciu komorniczemu. Pozostałych dłużników obowiązuje limit do 50% otrzymywanego wynagrodzenia. Oznacza to, że zostanie on wprowadzony dopiero w przypadku pensji wyższej niż około 3 268 zł “na rękę”.

Więcej informacji na ten temat znajdziesz w artykule CZEGO KOMORNIK NIE MOŻE ZABRAĆ?

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.