blog / Porady / Projekt kosztów komorniczych nadal w sejmie

Projekt kosztów komorniczych nadal w sejmie


Projekt kosztów komorniczych nadal w sejmie

Premier Beata Szydło złożyła na ręce marszałka sejmu Marka Kuchcińskiego projekt ustawy dotyczącej kosztów komorniczych. W dokumencie tym uwzględniono również treść aktów wykonawczych mających wejść w życie. Pismo datowane jest na dzień 24 maja 2017 roku. Czego dotyczy, jakie ustalenia zawiera i – co najważniejsze – jak wpłynie na sytuację pożyczkobiorców, gdy jego zapisy zaczną obowiązywać?

Minister sprawiedliwości przedstawił szczegóły

Szefowa polskiego rządu upoważniła ministra Zbigniewa Ziobrę do prezentowania stanowiska w sprawie zmian w polskim prawodawstwie. Wypowiedział się zatem na temat zasad dotyczących finansowania egzekucji sądowej. Omówił również istotę rozwiązań, które mają skłonić dłużników do regulowania ich zaległości. Zakłada się, że osoby mające zobowiązania potwierdzone tytułami egzekucyjnymi zaczną sprawniej regulować należności. Co jeszcze wnosi opracowany akt prawny?

Jasno określone koszty komornicze

Jak planuje pomysłodawczyni projektu, wydatki komornika będą określane bardziej precyzyjnie niż dotychczas. Chodzi tutaj zarówno o ich wysokość, jak i to, na jakich zasadach powinny być ponoszone. Należy jednak w pierwszej kolejności wyjaśnić, na co – w trakcie swojego postępowania – wydaje pieniądze komornik sądowy. Zatem musi on wnosić różne opłaty.  W ich poczet zalicza się te zwane egzekucyjnymi i wszystkie wpłacane z tytułu prowadzenia innych działań. Tak samo istotne są środki wnoszone na rzecz dokonywania wszystkich pozostałych czynności. Zapis ten dotyczy egzekucji, tworzenia spisu inwentarza czy też doręczania pism urzędowych. Wszystko to ma być precyzyjnie określone w tworzonej ustawie.

Mniejsze koszty z tytułu prowadzonej korespondencji i nie tylko

Novum w ustawie stanowi postanowienie, że nie będzie już konieczności wnoszenia nowych kwot na rzecz innego komornika niż ten, który wydał postanowienie w sprawie. Co więcej, zaproponowano, by pieniądze wydawane z tytułu przekazywania środków pieniężnych przestały być zaliczane do wydatków. Pozostaną nimi jednak przekazy pocztowe w kraju i za granicą. Te będą musiały być opłacane przez strony postępowania. Regulowanie wszystkich innych sum należy już do samego komornika. Tym samym będzie zalicza się je do kosztów prowadzonej przez niego działalności. Co oznacza to dla osób, które zmuszone są do korzystania z usług wysłannika wymiaru sprawiedliwości? Stanowi dla nich gwarancję, że będą ponosić mniejsze wydatki. Temu samemu służy obniżenie zaliczki na rzecz doręczania korespondencji. Wedle założeń ustawy miałaby ona wynieść maksymalnie 60 złotych. Wiadomo jednak, że jeśli faktyczne koszty okażą się większe, będzie można wyegzekwować je od dłużnika.

Jasno określone opłaty

To kolejna nowość w omawianym akcie prawnym. Okazuje się, że w przypadku egzekucji niepieniężnych lub zabezpieczenia roszczenia, podjęcie czynności komorniczych uzależnione jest od uregulowania należności przez tego, kto chce odzyskać swoje pieniądze. Dodatkowo zakłada się wprowadzenie rozliczania opłat w systemie kwotowym. Oznacza to, że ich wysokość będzie stała. Nie będzie już zatem zależna od wzrostu wynagrodzeń w gospodarce. Tym samym osoba korzystająca z usług komornika odpowiednio wcześnie uzyska wiedzę odnośnie do tego, ile pieniędzy będzie musiała mu zapłacić.

Zarobki komornika bardziej transparentne

Dotychczas zarzucano komornikom, że ich przychody nie są wystarczająco jasno określone. Komentowano, że nie wiadomo, ile inkasują za kolejne czynności procesowe. Ma to jednak ulec zmianie. Premier chce, by każdy urzędnik choć raz w ciągu roku rozliczał się ze ściągniętych przez siebie opłat. Jednocześnie mają one zostać dookreślone. Powinny zatem zawierać się w przedziale od 100 do 50 tysięcy złotych w zależności od podjętych czynności. Należności egzekucyjne w zakresie świadczeń pieniężnych mają wynosić 10 procent kwoty, o którą zabiega wierzyciel. Uchylony zostałby zatem zapis o stawkach respektowanych dotychczas. Wynosiły one odpowiednio 8 (opłata obniżona) i 15 procent (opłata podstawowa). 

Wykazujący się inicjatywą zapłacą mniej

Zakłada się również, że inne stawki będą obowiązywać dłużnika, którego wprowadziły w kłopoty jego różne zobowiązania, w tym chwilówka udzielona przez nieuczciwą firmę pożyczkową. Określono, że wysokość wpłat ma być zależna od tego, ile pracy musiał wykonać komornik. Drugim czynnikiem wpływającym na opłatę będzie również to, jaką postawę wykaże ten, kto zalega z płatnościami. Okazuje się zatem, że lepiej będzie odpowiednio rozmówić się z komornikiem i działać wedle wcześniej poczynionych ustaleń. Dobrze jest też przestrzegać wyznaczonych terminów.  W przypadku spłaty długu w terminie do 14 dni od daty otrzymania stosownego pisma trzeba uiścić opłatę w wysokości 3 procent egzekwowanego świadczenia, później wspomniana należność wzrasta do 5 procent.

Istnieje możliwość obniżenia opłaty egzekucyjnej

Zakłada się, że dłużnik może wnieść pismo z prośbą o obniżenie opłat ponoszonych z tytułu egzekucji komorniczej. Dotyczy to jednak osób, które udokumentują złą sytuację majątkową i przedstawią postanowienie o tym, że są zwolnione z kosztów. Tym samym będzie można ułatwić sobie wyjście z tarapatów, do których doprowadziła nieprzemyślanie zaciągnięta chwilówka przez internet. Tym samym uregulowanie należności staje się nieco łatwiejsze. Wszelkich formalności należy jednak dopilnować w terminie 7 dni od daty otrzymania pisma dotyczącego koniecznej opłaty.

Zmiany w procedurze umorzenia postępowania

Kiedy wierzyciel uzna, że działania na rzecz odzyskania jego pieniędzy nie przynoszą zamierzonych efektów – może zrezygnować z egzekucji. Musi wtedy ponieść koszt w wysokości 5 procent wierzytelności pozostałej do ściągnięcia. Tym samym z ponoszenia dodatkowych opłat zostałby zwolniony sam dłużnik. Musiałby zapłacić tylko wtedy, kiedy wierzyciel wykazałby, że ten, kto ma mu oddać pieniądze, uregulował dług po wszczęciu działania lub zawarł z osobą, wobec której ma zaległości, porozumienie odnośnie do terminu spłacenia zaległych opłat.

Utrudnienia dla nieuczciwych wierzycieli

Jeśli ktoś w sposób nieprzemyślany zapoczątkuje postępowanie egzekucyjne i okaże się, że wskaże we wniosku osobę, która nie zaciągnęła żadnego zobowiązania – będzie musiał liczyć się z problemami. Taki nieuczciwy wnioskodawca zostanie obciążony opłatą w wysokości 1/10 sumy, którą chciał uzyskać. Tym samym ukarani zostaną ci, którzy nie dokładają należytych starań do dokładnego określenia tego, kto faktycznie jest dłużnikiem. Ma to również sprawić, że nie będzie już sytuacji, w których komornik zgłasza się do kogoś, kto uregulował już swoje zaległości. Ponadto wzrosną opłaty za błędy popełniane przy egzekwowaniu należności.

Koniec z opieszałością komorników

Niejednokrotnie słyszeliśmy o tym, że postępowania sądowe przeciągały się znacząco z uwagi na powolne działanie komornika. Okazuje się jednak, że wedle ustaleń miałoby być tak, że w przypadku czynności innych niż egzekucje przyjęta zostanie jedna, stała opłata w wysokości 400 złotych. Nie będzie przy tym zależna od tego, jak szybko działa komornik. Zatem on sam będzie zainteresowany tym, by jak najszybciej wykonać swoje obowiązki.

Jeśli opisywane tu przepisy zaczną obowiązywać, stanie się do dopiero z dniem 1 stycznia 2018 roku. Wtedy z wielu różnych form pomocy skorzystają ci, których wpędziła w tarapaty finansowe źle wybrana chwilówka bez zaświadczeń.

Opinie o chwilówkach – SPRAWDŹ

Zobacz także

Udostępnij

Polub Pożyczkowy Portal




Wyszukiwarka chwilówek

Kwota chwilówki

500

Okres spłaty

30 dni

ranking pożyczek darmowych