Jak sprawdzić BIG Infomonitor?

 • 
Przeczytasz w ciągu 6 minut
natalia
Jak sprawdzić BIG InfoMonitor? Odpowiedź znajdziesz w poniższym artykule. Cokolwiek zrobimy w sieci, zostawiamy po sobie ślady. Dokładnie tak samo dzieje się z naszą historią finansową. W związku z tym, że nic w przyrodzie nie ginie, wszelkie dane o ratach, zobowiązaniach pieniężnych i podpisanych umowach są skrzętnie przechowywane. Dla wielu pożyczkodawców stanowią podstawę do wydania opinii o kliencie i decyzji, czy podjąć z nim współpracę. Dla pożyczkobiorców z kolei to przestroga, by rozważnie korzystać z produktów finansowych odkąd tylko uzyskają do tego prawo. Jak sprawdzić informacje o sobie w rejestrze BIG Infomonitor? Dowiedzmy się.
big infomonitor

Spis treści:

Co to jest BIG Infomonitor?

Kiedy mówimy o pożyczkach w bankach i instytucjach pozabankowych, najczęściej bierzemy pod uwagę dane przechowywane w BIK – Biurze Informacji Kredytowej. Znajdują się tam listy dłużników, którzy nie wywiązali się z umów ze swoimi pożyczkodawcami. Ale to nie jedyna instytucja, która może nam zaszkodzić w procesie ubiegania się o pomoc finansową.

BIG Infomonitor to podmiot, który zbiera, przechowuje oraz udostępnia dane na temat przeterminowanych zadłużeń – zarówno w przypadku firm, jak i osób fizycznych (niezapłacone mandaty, niespłacone kredyty, nieuregulowane rachunki etc.). Dzięki niemu możliwy jest też dostęp do informacji, które posiada Biuro Informacji Kredytowej czy Związek Banków Polskich.

Do BIG Infomonitor mogą dłużnika wpisać banki, firmy pożyczkowe, ale także instytucje państwowe i klienci indywidualni. Aby to zrobić, muszą wcześniej zawrzeć z rejestrem specjalną umowę, która wyraźnie określi zakres świadczonych usług. Umieszczenie klienta na takiej liście to dodatkowe konsekwencje za niewywiązywanie się z zobowiązań, które utrudnią pożyczkobiorcy późniejsze ruchy na rynku finansów.

BIG Infomonitor – sprawdź potencjalnego klienta

Rejestr BIG Infomonitor to nie tylko przechowalnia informacji o dłużnikach, ale również możliwość złożenia zapytania na temat danego podmiotu, jeśli mamy wątpliwości, co do jego wiarygodności. Musimy jednak wiedzieć, że wiążą się z tą opcją pewne ograniczenia, dotyczące głównie osób prywatnych. Nie mogą one złożyć zapytania o posunięcia finansowe innego indywidualnego klienta. Nie ma za to przeszkód, by dowiedzieć się więcej na temat konkretnej firmy, np. w kontekście jej ewentualnych zaległości finansowych. Pamiętajmy także, że możemy sprawdzić, jakie informacje o nas samych znajdują się w rejestrze BIG Infomonitor. Obie te funkcje będą bardzo przydatne szczególnie wtedy, jeżeli zamierzamy w najbliższym czasie ubiegać się o kredyt lub pożyczkę. O tym w dalszej części tekstu.

Jak sprawdzić siebie w BIG?

Informacje o naszej finansowej przeszłości, choć dobrze strzeżone, nie są w końcu tajemnicami Pentagonu i kto jak kto, ale my mamy pełne prawo, by posiadać do nich wgląd. Aby sprawdzić, jakie dane o nas są przechowywane w BIG Infomonitor, wystarczy wejść na stronę Biura Informacji Gospodarczej, a następnie założyć konto na swoje imię i nazwisko. Na podany przez nas adres e-mail zostanie wysłany link weryfikacyjny, dzięki któremu potwierdzimy założenie profilu na platformie. Będziemy musieli też przesłać zeskanowany dwustronnie dowód osobisty i wgrać go do swojego panelu klienta. Stanowi to dla obu stron, dla nas i dla BIG-u, gwarancję, że poufne dane na nasz temat nie dostaną się w niepowołane ręce. Na weryfikację dowodu i danych osobowych będziemy musieli trochę poczekać i nie warto się z tego powodu niecierpliwić, ponieważ w grę cały czas wchodzi bezpieczeństwo.

Jeśli proces zakończy się pozytywnie, otrzymamy odpowiednią informację na adres e-mail. Równocześnie będzie to moment, kiedy nasze konto w systemie stanie się aktywne. Od tej pory zyskujemy pełne prawo, by zamawiać raporty dotyczące naszych zaległości finansowych i przeterminowanych transakcji.

 

Ile kosztuje raport BIG InfoMonitor?

Jeżeli chcemy sprawdzić informacje dotyczące naszej osoby, mamy możliwość skorzystania z tej opcji bezpłatnie. Pod warunkiem, że nie zrobimy tego częściej niż raz na 6 miesięcy. W innym wypadku zostaniemy zobowiązani do wniesienia opłaty wynoszącej 10,50 zł za jednorazowe wygenerowanie dokumentu. Z kolei kiedy nasze zapytanie dotyczy innej firmy, wówczas usługa ta będzie kosztować 30 zł. Natomiast wpis dłużnika do BIG InfoMonitor będzie nas kosztował znacznie więcej, bo 69 zł.

 

Kto trafia do rejestru BIG Infomonitor?

Nie ma powodów do paniki – nie każdy nieopłacony w terminie rachunek zaowocuje wpisem do BIG Infomonitor. Jakie więc trzeba spełnić warunki, by trafić do rejestru? Przede wszystkim opóźnienie w spłacie należności musi być dłuższe niż 30 dni i przekraczać kwotę 200 zł. Przyjmuje się także, że powinno minąć 14 dni od chwili, kiedy wierzyciel poinformował nas o zamiarze umieszczenia naszego nazwiska w rejestrze. Nie trzeba się więc bardzo starać, by tak się stało, jednak minimum zainteresowania terminami płatności pomoże nam tego uniknąć. Warto o to zadbać, ponieważ wpis do BIG może nam utrudnić wzięcie kredytu lub pożyczki, nawet tej pozabankowej.

Większość pożyczkodawców proponujących pożyczki ratalne dokładnie zweryfikuje swoich klientów pod kątem obecności na listach dłużników, ponieważ wiążą się one z większymi kosztami niż klasyczne chwilówki. Dlatego też takie firmy nie mogą sobie pozwolić na współpracę z kimś, o kim od początku wiadomo, że nie będzie w stanie sprostać kolejnemu finansowemu zobowiązaniu.

Jak zniknąć z listy dłużników?

Pewnie nie takiej informacji oczekują wszyscy obecni w rejestrach BIG Infomonitor, ale jedynym sposobem, by z nich zniknąć, jest spłacenie swoich długów. W praktyce wygląda to tak, że po wpłacaniu zaległej kwoty wierzyciel ma 14 dni na wysłanie do rejestru informacji na ten temat. Nie ma tu miejsca na świadome opóźnianie tego procesu, ponieważ grozi to grzywną w wysokości 30 tysięcy złotych. Tak samo, jak wcześniej sprawdzaliśmy dane o sobie na listach BIG, tak i w tym wypadku możemy skontrolować, czy wierzyciel wywiązał się ze swojego obowiązku i czy na nasz temat nie ma już w systemie żadnych negatywnych informacji.

Chociaż obecnością na listach dłużników pewnie nikt się nie chwali, mimo wszystko trzeba przyznać, że w jakimś stopniu takie instytucje jak BIG, BIK i KRD przyczyniają się do szerzenia finansowej świadomości. Jako pożyczkobiorcy, od samego początku procesu pożyczkowego, jesteśmy informowani o możliwych konsekwencjach z tytułu zaprzestania spłaty kredytu. Tak więc cały czas, dopóki nie zakończy się nasza umowa z bankiem lub firmą pożyczkową, wisi nad nami widmo wpisu do baz dłużników. Jeśli nie dysponujemy wysokimi dochodami i nie jesteśmy przekonani, czy nasz budżet udźwignie spłatę kredytu, wizja zostania oficjalnym dłużnikiem może zadziałać jak głos rozsądku. Dla pożyczkodawców z kolei, funkcjonowanie takich instytucji to wentyl bezpieczeństwa. Widząc potencjalnego klienta w rejestrach, mogą podjąć świadomą decyzję, czy chcą ryzykować i nawiązywać z nim jakąkolwiek współpracę.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie bedzie opublikowany. *wymagane pola są zaznaczone

Podobne artykuły