82% globalnego zysku w rękach 1% najbogatszych

 • 
Przeczytasz w ciągu 4 minut
natalia
Nierówności społeczne i ekonomiczne to od jakiegoś czasu jeden z głównych tematów w światowych mediach. Wszystko za sprawą licznych raportów oraz danych prezentowanych przez organizacje walczące z tego typu procederem. Wynika z nich, że ci, którzy mają pieniądze, bogacą się jeszcze bardziej. Biedni z kolei nie dość, że nie są w stanie podwyższyć swojej stopy życiowej, to w wielu przypadkach ubożeją. Okazuje się na przykład, że majątek trzech najbogatszych osób w Stanach Zjednoczonych równy jest temu, który posiada biedniejsza połowa amerykańskiego społeczeństwa.
najbogatszych

Spis treści:

Międzynarodowa organizacja humanitarna Oxfam opublikowała coroczny raport pod nazwą „Nagradzać pracę, nie bogactwo”. Osoby przygotowujące dokument, oparły dane w nim zawarte na wynikach badań dostarczonych przez Credit Suisse. Wnioski płynące z tego zestawienia mogą niepokoić.

Czym jest Oxfam International?

To organizacja, której głównym obszarem działania jest walka z głodem na świecie oraz niesienie pomocy w krajach rozwijających się. Założono ją w 1942 roku w Wielkiej Brytanii. Od lat przygotowuje raporty dotyczące nierówności płacowej czy sytuacji finansowej mieszkańców poszczególnych krajów globu. Apeluje między innymi o likwidację różnicy wynagrodzeń w przypadku mężczyzn i kobiet oraz o godziwą płacę za wykonaną pracę. Funkcjonuje w różnych kręgach kulturowych. Posiada struktury w niemal całej Ameryce Północnej, Brazylii, Hiszpanii, Republice Południowej Afryki, kilku krajach Azji, a także w Australii.

Bogaci coraz bogatsi

Najważniejszym wnioskiem wynikającym z lektury raportu przygotowanego przez Oxfam jest to, że w ubiegłym roku do kieszeni 1% populacji trafiły aż 82% światowego dochodu. W praktyce oznacza to, że z każdych 10 wypracowanych dolarów, 8,2 dolara trafiło do garstki najbogatszych osób na Ziemi.

Dane te potwierdzają fakt wzrastającej skali nierówności. Bogaci z każdym kolejnym rokiem zyskują jeszcze bardziej. Biedni z kolei albo zachowują dotychczasowy stan materialny, albo są jeszcze biedniejsi. Statystyki przedstawione w dokumencie świadczą o tym, że w 2017 roku swojego majątku nie powiększyło aż 3,7 miliarda ludzi.

Rośnie liczba miliarderów

Dowiadujemy się także, że od 2010 roku majątek najbogatszych ludzi na świecie rośnie średnio o 13% w skali roku. Szefowie dużych spółek zarabiają w kilka dni tyle, co szeregowi pracownicy fabryk przez całe życie. W porównaniu do 2016 roku wzrosła również liczba bogaczy. Z badań wynika, że od marca 2016 do marca 2017 co dwa dni pojawia się nowy miliarder. Powodem takiego stanu rzeczy, zdaniem ekonomistów, nie jest bynajmniej wzrost potencjału gospodarczego poszczególnych krajów świata. Eksperci widzą w tym bowiem zachwianie modelu, w którym doceniana finansowo była praca. Dziś, ich zdaniem, wynagradza się nabyte już wcześniej bogactwo.

Oszustwa podatkowe najbogatszych?

Zdaniem organizacji Oxfam International niepokojącym zjawiskiem jest więc koncentracja tak dużego kapitału w rękach garstki bogaczy. Wszystkiemu winne są według niej regulacje podatkowe. Działacze nawołują więc do zmiany przepisów prawnych i podwyższenia podatków dla najbogatszych, a także skuteczniejszej walki z rajami podatkowymi. To właśnie w nich należy doszukiwać się przyczyny nierówności, a nawet wyzysku pozostałej części populacji. Przedsiębiorcy unikają podatku na potęgę. Według szacunków światowa gospodarka traci na tym ponad 170 miliardów dolarów rocznie. Pieniądze te, zdaniem Oxfam, powinny być przeznaczone na edukację czy opiekę zdrowotną.

Propozycje zmian

Publikacja raportu zbiega się czasowo ze Światowym Forum Ekonomicznym organizowanym w Davos. Oxfam co rok apeluje więc do najbogatszych ludzi globu o reformę zmierzającą do rozwiązania problemu nierówności. Na liście propozycji przedstawianych przez organizację znajduje się między innymi wprowadzenie progresywnych podatków, zmiany w prawie pracy, podwyżka płacy czy ograniczenie pensji członkom zarządów dużych spółek.

Wyrównanie szans

Ważnym tematem dyskusji o nierównościach finansowych jest różnica wynagrodzenia mężczyzn i kobiet. Według raportu panie mogą liczyć na mniej intratne propozycje pracy. Za tym idzie naturalnie mniejsza pensja i brak stabilności zatrudnienia. Na 10 miliarderów aż 9 to mężczyźni. Na liście najbogatszych ludzi od lat pierwsze miejsca zarezerwowane są dla mężczyzn. Na próżno szukać też kobiet na czele dużych korporacji. Sytuacja ta ma miejsce nie tylko wśród biznesowej, ale także politycznej elity.

Szansa na zmiany?

Autorzy raportu dochodzą do przykrego wniosku, że miliarderzy co prawda dostrzegają nierówności, ale nie zamierzają działać na rzecz ich zniwelowania. Politycy natomiast robią wszystko, aby jeszcze bardziej je pogłębić. Czynią to między innymi poprzez budowanie prawnej przewagi pracodawców nad pracownikami, a także obniżając podatki. Biedniejsza część populacji powinna więc porzucić nadzieję na znaczne polepszenie się jej kondycji materialnej. Musiałoby minąć kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset lat, aby w gospodarce zapanowała szeroko rozumiana sprawiedliwość ekonomiczna.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie bedzie opublikowany. *wymagane pola są zaznaczone

Podobne artykuły