Oszczędzanie na zmywaniu – zmywarka czy mycie ręczne…?

natalia  • 
Przeczytasz w ciągu 6 minut
Kiedyś była synonimem luksusu, dziś, obok lodówki, to podstawowy element kuchennego wyposażenia. Zmywarka, bo to niej mowa, długo walczyła, by przekonać siebie Polaków i w końcu się udało – na stałe zagościła w większości polskich domów, niezależnie od ilości osób, które je zamieszkują. Równocześnie nie nastały jeszcze te czasy, kiedy możemy odtrąbić koniec ery ręcznego mycia naczyń, bo i ta metoda wciąż ma wielu zwolenników. Oszczędzanie na zmywaniu jest możliwe. Przeczytaj artykuł i przekonaj się sam!
Oszczędzanie na zmywaniu – zmywarka czy mycie ręczne…?

Spis treści:

Skąd te rozbieżności? Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze, co w tym przypadku oznacza wysokość rachunków za zużycie wody. Nie wszyscy dowierzają, że zakup zmywarki rzeczywiście może je obniżyć, szczególnie w gospodarstwach jedno- lub dwuosobowych. Przekonajmy się, jaki sposób mycia naczyń pozwoli nam znacząco zaoszczędzić na wodzie.

Zmywarka – oszczędzanie na zmywaniu?

Mycie naczyń, choć wydaje się zupełnie prozaiczną, codzienną czynnością, może budzić wiele emocji i to z dwóch powodów. Po pierwsze, dzięki odpowiedniemu wyborowi (mycie ręczne czy w zmywarce) wpłyniemy na wysokość naszych rachunków za wodę. Po drugie, nie każdy jest miłośnikiem tej czynności, w związku z czym wojny o to, kto dziś zmywa, zdarzają się równie często, co kłótnie o porozrzucane na podłodze skarpetki.

Zmywanie ręczne ma jedną, podstawową zaletę – każde naczynie możemy umyć od razu, nie czekając aż zapełni się zlew. Nie jest to specjalnie ekonomiczne rozwiązanie, ale z pewnością najszybsze. Musimy przy tym zwracać uwagę na to, by nie zmywać pod zbyt dużym strumieniem wody, bo przez to zużywamy jej zdecydowanie więcej, niż to konieczne. Oszczędzanie wody na pewno ułatwi nam też zmywanie raz dziennie i to najlepiej w granitowym zlewozmywaku, na którym nie gromadzą się żadne osady. Przy okazji to także sposób na ograniczenie zużycia detergentów. Jeśli stosujemy się na co dzień do tych zasad, zmywarka prawdopodobnie nie będzie nam potrzebna i nie wniesie niczego nowego do naszych rachunków za wodę, a oszczędzanie na zmywaniu będzie w takiej sytuacji znikome.

Oszczędzanie w liczbach 

Oszczędzanie na zmywaniu ma wiele obliczy. Zwolenników mycia ręcznego do zakupu zmywarki i tak nie ma co przekonywać. Osoby należące do fanów tego sprzętu z pewnością docenią jej inne, poza oszczędnością wody, zalety. To prawda, że zmywając przy zlewie nie potrzebujemy do tego prądu, natomiast sama zmywarka zużywa go niewiele. Stąd też oznaczenia klas energetycznych: od A+++ do G. Sprzęty klasy A z pewnością wpłyną na zmniejszenie opłat za wodę i prąd, pozostałe – niekoniecznie.

Zakładając, że za 1kWh zapłacimy 0,60 zł, a zmywarkę uruchomimy 5 razy w tygodniu, w klasie A+++ zużyjemy 0,7 kWh prądu, a więc zapłacimy za to ok. 110 zł. Dodajmy do tego roczne (!) wyliczenia za wodę: w klasie energetycznej A+++ rachunek za nią nie powinien przekroczyć ok. 25 zł.

Takie energo- i wodooszczędne urządzenia są wprawdzie droższe, ale tak zainwestowane pieniądze zwrócą nam się w niedługim czasie.

Ile wody zużywa zmywarka?

Pełnowymiarowe zmywarki zużywają podczas jednego cyklu od 10 do 20 litrów wody, te mniejsze wykorzystują ok. 7 litrów. Taka ilość wynika z wieloetapowości pracy: najpierw wstępne mycie, następnie zmywanie i na końcu płukanie. Nie bez znaczenia względem wysokości naszych rachunków pozostaje więc wielkość sprzętu, odpowiednio dopasowana do wielkości gospodarstwa domowego i naszych potrzeb. Wiele zależy też od naszego trybu życia – jeśli często przyjmujemy gości zakup zmywarki, nawet tej o większej pojemności, będzie rozsądnym posunięciem. Mniejsze gospodarstwa, których członkowie nie prowadzą intensywnego życia towarzyskiego, obejdą się bez takiego sprzętu, choć możliwe, że i oni docenią komfort jego użytkowania.

Nie da się nie zauważyć, że to producenci zmywarek najczęściej powołują się na teorię, że mycie ręczne pochłania dużo więcej wody (podobno nawet trzykrotnie) niż zmywanie w zmywarce. Trudno się dziwić takiej polityce, w końcu są nastawieni na sprzedaż swoich produktów. Z drugiej strony takie informacje nie są do końca wyssane z palca, zanim trafią do wiadomości konsumentów są dokładnie sprawdzane. Firma Bosh, której zmywarki najczęściej wybierają klienci, obliczyła, że urządzania z klasy energetycznej A+ zużywają do 12 litrów wody w jednym cyklu pracy. Nie jest to może oszałamiający (pod kątem oszczędności) wynik, ale weźmy pod uwagę, że za jednym zamachem, w ciągu ok. 130 minut, zostanie umytych nawet 12 kompletów naczyń.

Na co zwracać uwagę przy kupnie zmywarki?

Jeżeli nasze sympatie są jednak bliżej zmywarki niż zlewozmywaka, podczas zakupu takiego urządzenia powinniśmy pamiętać o kilku kluczowych kwestiach. Bez nich cała idea oszczędzania na wodzie i prądzie po prostu nie zadziała. Przede wszystkim weźmy pod uwagę wspominaną wyżej klasę energetyczną, a także dostępne w sprzęcie opcje obniżające zużycie wody. Ten duet może znacząco wpłynąć na wysokość naszych rachunków.

Kolejną ważną informacją jest ta o średnim rocznym poborze wody. Znajduje się zwykle na etykiecie i pozwala oszacować wartość tego parametru np. na podstawie 280 cykli w ciągu roku (a więc podczas częstego użytkowania). W tym wypadku będzie się też liczyła ładowność zmywarki – zasada jest prosta: im większa pojemność urządzenia, tym większe zużycie wody. Dzięki takiej wiadomości będziemy też w stanie określić, czy sprosta naszym potrzebom – może się okazać, że mniejsza zmywarka, na kilka kompletów naczyń, w zupełności nam wystarczy.

Zmywarka a oszczędzanie wody

Odpowiednio dopasowany sprzęt nie tylko jest bardziej wydajny, ale też bardziej ekonomiczny. Dla wielu z nas istotną kwestią będzie również poziom hałasu, jaki generuje zmywarka. Dobra, powinna pracować na poziomie 40 dB. By nam nie przeszkadzała, najlepiej, by jej hałas nie był większy niż 50 dB. I na koniec ostatnia kwestia – klasa efektywności zmywania i suszenia, a więc dane o tym, jak skuteczny jest sprzęt podczas pracy w danej temperaturze. Nie zbagatelizujmy tej informacji, bo zmywanie i suszenie odbywa się w wyższych temperaturach niż w przypadku mycia ręcznego.

Mistrzowie planowania domowego budżetu – jeżeli nie chcecie utracić tego tytułu, zdecydowanie musicie uwzględnić w swoich planach kontrolę rachunków za zużycie wody. Wybór między zmywarką a ręcznym myciem naczyń niech będzie pierwszym krokiem do sukcesu. Trudno powiedzieć, która z tych metod zmywania, z punktu widzenia ekonomii, jest lepsza. Jest to zależne od ilości osób w gospodarstwie domowym oraz od trybu życia, jaki prowadzą. Najważniejsza informacja jest taka, że którego sposobu byśmy nie wybrali, wdrożenie planu oszczędzania wody pozwoli nam miesięcznie zachować w portfelu co najmniej kilkaset złotych.

Ostatnia aktualizacja artykułu: 21 lutego 2022

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie bedzie opublikowany. *wymagane pola są zaznaczone

Podobne artykuły