Misselling – co to jest i jak się przed nim chronić?

Coraz większa świadomość konsumencka sprawia, że nieuczciwi sprzedawcy zmuszeni są przejść na dobrą stronę mocy i ograniczyć swoje nieetyczne praktyki. Firmy, również w sektorze finansów i ubezpieczeń, starają się skoncentrować na tym, by jak najlepiej dopasować swoje produkty do oczekiwań klientów. Nie jest tajemnicą, że tylko zadowolony klient skorzysta ponownie z usług tej samej instytucji. Wszyscy, którzy czują się rozczarowani lub oszukani, nie tylko przejdą do konkurencji, ale też, co często się zdarza, będą starali się dowieść swoich praw na drodze postępowania sądowego. To efekt niepotrzebnych, nastawionych na szybki zysk działań, które negatywnie wpłyną na wizerunek firmy. Dowiedzmy się więc, czym jest misselling i jak się przed nim ustrzec.

Z artykułu dowiesz się:

  • Czym jest misselling?
  • Jakie są przyczyny powstania missellingu?
  • Jakie niesie ze sobą zagrożenia?

Co to jest misselling?

Pewnie niewielu z nas miało już styczność z tym pojęciem, ale prawdopodobnie każdy poznał je od strony praktycznej. Misselling, w tłumaczeniu z języka angielskiego, to chybiona sprzedaż. Oznacza, że klientom są sprzedawane produkty i usługi niedopasowane do ich potrzeb, często więc płacą więcej, niż powinni. Działa to trochę na zasadzie sprzedawania osobom starszym pakietów telekomunikacyjnych. Cześć z nich potrzebuje wyłącznie abonamentu na telewizję cyfrową. Nie są zainteresowane miesięcznym opłacaniem dostępu do internetu oraz regulowaniem rachunków za telefon stacjonarny, bo dzieci kupiły im komórkę. Równocześnie mają trudności z odmówieniem konsultantowi, co kończy się podpisaniem umowy na wszystkie te usługi oraz wydawaniem pieniędzy na produkty, które nie będą wykorzystywane.

zobacz najkorzystniejsze pożyczki

Inny przykład już z branży finansowej. Powiedzmy, że jesteśmy na emeryturze, ale z jakichś powodów nie mamy zdolności kredytowej, decydujemy się więc na chwilówkę. Misselling będzie w tej sytuacji sprzedawaniem nam dodatkowego ubezpieczenia od utraty pracy (!) albo zwyczajnym niedoinformowaniem nas, jak naprawdę funkcjonuje dany produkt finansowy. Umowa o pożyczkę zostanie podpisana, konsultant dostanie prowizję, a my będziemy ponosić konsekwencje takich działań przez cały okres, na który przyznano nam kredyt. Albo i dłużej.

Przyczyny missellingu

Wciąż bardzo wielu sprzedawców patrzy na proces sprzedawania w sposób krótkowzroczny. Są nastawieni na szybki zysk, a nie na budowanie wartościowych relacji z klientem, które mogłyby zaowocować wzrostem ich zainteresowania produktami firmowymi. Dlatego właśnie musimy zachować szczególną ostrożność wszędzie tam, gdzie pracownicy zarabiają dzięki prowizjom. Większość z nich jest nastawiona na pomnażanie własnych pieniędzy i nie interesuje ich, co będzie się działo z naszymi. Grunt, byśmy podpisali umowę na ubezpieczenie kredytu lub pożyczkę online. Nawet jeżeli jakaś część agentów czy konsultantów stara się postępować uczciwie, to musimy pamiętać, że firma może wymagać od nich wyrobienia pewnych miesięcznych norm, co kończy się dokładnie w ten sam sposób: trzeba sprzedać za wszelką cenę.

Aby zintensyfikować te działania, organizuje się np. szkolenia z zakresu skutecznej sprzedaży, na których doskonali się techniki manipulacji – dzięki nim jest szansa, że klient zgodzi się nawet na niekorzystną dla niego ofertę. Tym bardziej, że wielu z nas niedokładnie czyta umowy, bo, mimo wszystko, zakładamy, że po drugiej stronie znajduje się uczciwa osoba. Co więcej, ofiarami missellingu stajemy się też przez swoją niewiedzę. Nie wiemy, jakie przysługują nam prawa w związku z, na przykład, wcześniejszym rozwiązaniem umowy pożyczki lub złożeniem reklamacji. Oprócz uzupełnienia takich informacji, co jeszcze możemy zrobić, aby ustrzec się przed missellingiem? Przede wszystkim, podejmować świadome decyzje. To fakt – umowy w firmach pożyczkowych i bankach są napisane specjalistycznym językiem i często mają objętość zbioru opowiadań, ale jeżeli nie chcemy zostać oszukani, musimy zacisnąć zęby i przebrnąć przez wszystkie zapisy zawarte w dokumentach. Warto zasięgnąć opinii na portalach eksperckich lub skorzystać z usług doradcy finansowego – szczególnie, gdy w grę wchodzi kredyt na większą sumę.

Misselling w świetle prawa

Misselling był swego czasu zjawiskiem tak powszechnym, że postanowiła je zbadać Polska Izba Pośredników Ubezpieczeniowych i Finansowych. Pod lupę wzięto praktyki stosowane w sektorze ubezpieczeń oraz usług doradczych. Okazało się, że aż 20% agentów ubezpieczeniowych sprzedaje (lub chociaż oferuje) swoim klientom usługi, których nie potrzebują albo nawet nie chcą. Jako przyczynę wskazuje się wspomniane już przez nas nagrody finansowe dla sprzedawców w zamian za podpisane umowy. Co ciekawe, badanie ujawniło, że problem missellingu dotyczy w dużej mierze osób pracujących w ramach własnej działalności gospodarczej.  Im większa firma, tym mniejsze ryzyko, że padniemy ofiarą takich praktyk. Badacze przestrzegają też przed nadmiernym zaufaniem w stosunku do bardzo młodych osób – to one mają największe skłonności do nieuczciwych zagrań.

Od strony prawnej nad tematem missellingu czuwa Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W zeszłym roku weszła w życie nowelizacja ustawy, która wprowadziła zakaz stosowania misselligu – dzięki temu sprzedawcy mają obowiązek proponować klientom usługi dopasowane do ich potrzeb i możliwości. Weryfikacja odbywa się m.in. poprzez instytucję tajemniczego klienta. Od 2016r. ochronę nad produktami finansowymi roztocza również Rzecznik Finansowy.

Ubezpieczenie kredytu

Zanim zdecydujemy się na ubezpieczenie kredytu, pożyczkę ratalną lub chwilówkę, obowiązkowo zapoznajmy się z podstawowymi informacjami na ich temat. Pomoże nam to uniknąć zakupu niepotrzebnych produktów i na odwrót – zainteresować się tymi, które są dla nas najkorzystniejsze. Wnioskowanie o kredyt w banku opiewający na dużą sumę wiąże się z takim samym ryzykiem dla obu stron: zarówno my, jako klienci, jak i bank musimy brać pod uwagę, że w którymś momencie (i z jakichś powodów) możemy nie być w stanie wywiązać się z warunków umowy. To sytuacja, kiedy proponowanie nam ubezpieczenia kredytu nie jest missellingiem – chodzi bowiem o rozłożenie odpowiedzialności za spłatę pożyczki między bank a dłużnika. Instytucje finansowe stosują ubezpieczenie kredytu zamiast poręczenia, zastawu lub cesji wierzytelności. Taki dodatkowy element oferty kredytowej stanowi dla nas szansę na uzyskanie korzystniejszych warunków umowy, ponieważ banki z reguły preferują sprzedaż wiązaną (według takiej samej zasady działają firmy z branży telekomunikacyjnej).

Zobacz ranking chwilówek

Istnieje kilka rodzajów ubezpieczenia kredytu. Do najpopularniejszych, które dodaje się do głównego produktu, należą: ubezpieczenie na życie, od nieszczęśliwych wypadków, od utraty pracy, na wypadek choroby i trwałego inwalidztwa, ubezpieczenie od niskiego wkładu własnego oraz tzw.pomostowe – obowiązujące, zanim hipoteka zostanie wpisana do księgi wieczystej. Pamiętajmy, że nie mamy obowiązku wykupywania ubezpieczenia kredytu. Rozważmy to jednak, biorąc pod uwagę takie czynniki jak koszt ubezpieczenia (płatny jednorazowo), jego zakres oraz przysługujące nam w związku z nim świadczenia. A jeżeli dla banku wykup ubezpieczenia będzie warunkiem udzielenia kredytu, zawsze możemy zabezpieczyć spłatę w inny sposób. Najważniejsze, by produkty bankowe, na które się decydujemy, były dla nas korzystne i by umowa, której dotyczą, chroniła interesy obu zainteresowanych stron.

Zobacz chwilówki online!

Zobacz także